Climb2Change to coś dla ciała:
– sklepnaturalny.pl, w którym znajdziecie serię w 100% naturalnych produktów do pielęgnacji, uzupełnioną o organiczne kosmetyki zaufanych marek;
– oraz Akademia Wspinania, która pomoże Wam w przełamaniu kolejnych barier – w końcu nie ma rzeczy niemożliwych!

To również coś dla ducha: Akademia Rozwoju Osobistego, dzięki której lepiej poznacie swoje potrzeby i otworzycie się na nowe możliwości.

20160913_153143

Hydrolat z róży damasceńskiej, otrzymywany w efekcie destylacji z parą wodną płatków kwiatów róży damasceńskiej (Rosa Damascena). Zawiera w sobie cenne dla skóry składniki (m.in. bioflawonoidy), które pomagają utrzymać odpowiednie jej nawilżenie. Ponadto woda różana działa antyseptycznie oraz wygładza skórę i zmniejsza zmarszczki.

20160913_153157

Analizując właściwości hydrolatu można wywnioskować jedno – woda z róży damasceńskiej jest dobra na wszelkie problemy skórne:
  • oczyszcza i nawilża skórę,
  • działa antyseptycznie,
  • koi stany zapalne, łagodzi podrażnienia,
  • uelastycznia skórę,
  • lekko rozjaśnia przebarwienia,
  • działa przeciwzmarszczkowo
A do tego wszystkiego pięknie pachnie.
Stosując hydrolat zauważyłam, że wydajność jest jego mocną stroną. Nawet używając go 3 razy dziennie, płynu tak szybko nie ubywa. Chwała Ci atomizerze!

20160913_153210

Hydrolat, zwany czasami wodą kwiatową, powstaje w czasie produkcji roślinnych olejków eterycznych. Jest produktem ubocznym uzyskiwanym w czasie ich produkcji, więc do niedawna traktowany był, jak produkt kompletnie bezużyteczny. A tu… niespodzianka!

#pH pięć i pół

Hydrolaty składają się głównie z wody, z rozpuszczonym w niej elementem roślinnym oraz minimalnej ilości olejków eterycznych. Dlaczego warto z nich korzystać? Otóż posiadają wiele bardzo cennych substancji odżywczych, dzięki czemu stosuje się je m.in. w pielęgnacji cery. Ich pH zbliżone jest do pH naszej skóry, więc nie powodują jej przesuszenia, alergii, czy podrażnień.

20160913_153223_001

Możecie używać ich na przemian z tonikiem do twarzy. Osobiście, zdecydowanie wolę używać hydrolatów, ponieważ po pierwsze są produktem w 100% naturalnym, po drugie są od toników o wiele łagodniejsze. W przeciwieństwie do wielu toników nie zawierają alkoholu oraz różnych substancji drażniących skórę. Mimo tego doskonale odświeżają i oczyszczają cerę oraz pomagają pozbyć się nadmiaru sebum.

20160913_153256

Można je stosować zarówno rano – przed nałożeniem kremu, jak i wieczorem – jako uzupełnienie wieczornej pielęgnacji. Hydrolaty dzięki swoim właściwościom odświeżającym, doskonale nadają się do stosowania w ciągu całego dnia. Szczególnie w upalne dni lub w czasie podróży. Można je rozpylać bezpośrednio na twarz za pomocą atomizera, bo – co ważne – nie powodują, że skóra staje się kleista czy tłusta. Nie zmyją też makijażu, więc bez obaw możecie po nie sięgnąć np. w pracy. Stosujcie je również na włosy. Dzięki temu zapewnicie im nie tylko nawilżenie i wzmocnienie, ale także codzienną dawkę odpowiednich składników odżywczych. I piękny zapach!

20160913_153257 20160913_153304 20160913_153314 20160913_153349

Oleje naturalne to jedne z moich ulubionych naturalnych kosmetyków. Mają tak wiele zastosowań, że sama zastanawiam się, czym jeszcze mnie zaskoczą. Okazuje się, że wiele z nich ma nie tylko świetne właściwości odmładzające, ale również idealnie nadają się do stosowania w kuchni.Na pewno większość z Was przynajmniej od czasu do czasu stosuje w swojej kuchni oliwę z oliwek. Ale czy wiecie, że jest bogata w witaminę E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem? Możecie stosować ją, aby wygładzić zmarszczki i nawilżyć skórę. Poza witaminą E, oliwa z oliwek zawiera także witaminę F, która chroni skórę przed utratą wilgoci. Ponieważ skórę powinno się także odżywiać od wewnątrz, należy pamiętać o codziennym spożywaniu choćby odrobiny oliwy z oliwek, np. jako dodatek do sałatek i warzyw.

20160913_153418

Jeśli zauważasz u siebie pierwsze zmarszczki, zaopatrz się w olej z pestek moreli. Podobnie jak oliwa z oliwek, jest bardzo bogaty w witaminę E oraz A, ale ma coś jeszcze – rzadko spotykaną witaminę B17, którą stosuje się w leczeniu nowotworów. Olej z pestek malin doskonale się wchłania, ma właściwości nawilżające i wygładzające. Po zastosowaniu na skórę nie pozostawia tłustej powłoki, w dodatku bardzo przyjemnie pachnie. W kuchni sprawdza się jako dodatek do dań i sałatek – pod warunkiem, że nie będziecie go podgrzewać, bo wówczas straci swoje właściwości.

20160913_153433

To bardzo często spotykany w kosmetologii składnik preparatów o właściwościach przeciwzmarszczkowych. Ma działanie zmiękczające, przeciwutleniające i opóźniające starzenie. Zawiera wiele kwasów, m.in. oleinowy, linolowy, palmitynowy i stearynowy, lecytynę, aminokwasy, sole mineralne, witaminy: A, E, C, D, a także potas i żelazo. Głęboko wnika w skórę, dzięki czemu lepiej transportuje wszystkie składniki. Doskonale sprawdza się jako olejek do włosów, zapobiegając ich wypadaniu i regenerując zniszczone końcówki. A w kuchni? Awokado jest jednym z moich ulubionych owoców!

20160913_153441

Nie trzeba sięgać po egzotyczne owoce, by korzystać w świetnych właściwości wytłoczonych z nich olejków. Nasze rodzime, cudowne maliny, są dobre nie tylko na grypę. Olej z pestek malin otrzymywany jest z ziaren malin metodą tłoczenia na zimno. Zawiera bardzo dużo kwasu linolowego, który działa regenerująco i odmładzająco na naskórek. Ponadto w jego składzie znajdziecie kwas elagowy mający właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny, zwiększając elastyczność skóry. Olej zawiera też 80% nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT, które wspomagają jędrność i elastyczność naszej skóry.

20160913_153514

Bez olejku lawendowego nie byłoby nowoczesnej aromaterapii. Na początku XX wieku, jak niesie wieść, René-Maurice Gattefossé, chemik i perfumiarz poparzył sobie rękę w swoim laboratorium. Odruchowo włożył ją do pojemnika z olejkiem lawendowym. Poparzenia zaczęły się goić bardzo ładnie i zafascynowany René zaczął w metodyczny, naukowy sposób badać właściwości olejków eterycznych.

To, czy ręka chemika wylądowała w otwartym pojemniku z olejkiem lawendowym jest kwestią sporną (kto w laboratorium trzyma kilka litrów otworzonej lawendy!), wiadomo jednak na pewno, że Gattefossé smarował oparzenie olejkiem lawendowym i był zupełnie zafascynowany postępami. 

Do tego stopnia, że zaczął badać olejki eteryczne i ich wykorzystanie praktyczne na froncie I wojny Światowej. To nie było laboratorium, to nie były szalki Petriego z koloniami bakterii, ale front I wojny, bardzo ciężkie przypadki oraz warunki wybitnie polowe.

Skuteczność olejków eterycznych w leczeniu żołnierzy, w tym lawendy (ale wtedy pracował już nad wieloma innymi) zachęciły go do dalszej pracy naukowej ( wcześniej raczej znano anegdotyczne przypadki, że olejki pomagają, ale nikt nie badał dokładnie jak i dlaczego) i dzięki temu, mamy obecnie nowoczesną aromaterapię.

Oraz wiemy, że olejek lawendowy działa na rany i oparzenia.

20160913_153526 20160913_153540_001 20160913_153558 20160913_153927 20160913_153935 20160913_153945

Zapraszamy na stronę internetową -> http://sklepnaturalny.pl

FB -> https://web.facebook.com/climb2change2/

My rekomendujemy!

Comments

comments